Scio ubi sentit animo trepido

czwartek, marca 26

99.

Cześć mordzie!:-)
od czego by tu zacząć? hm, drugi tydzień w domu siedzę-nic ciekawego, seeeerio-wiem, że już w Poniedziałek wstanę i będę narzekać od rana, ale taka kolej rzeczy HAHA! oj!
hmmm, ogółem to dzisiaj ma urodziny najważniejsza dla mnie osoba-babcia! KOCHAM CIĘ! :) żyj całe życie, bo jesteś mi jak tlen!!
co u mnie? dochodzę sobie powoli do wniosków i wymierzam nowe cele, poznaję dobre kawałki i doceniam obecność mordek hihi:-) muszę się wziąć w święta porządnie za bloga i za siebie, bo z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej. i zacząć od Poniedziałku ĆWIIIIICZYĆ, bo jednak lubię sprężone ciałko i czas spędzony nad treningiem a nie nad zamulaniem! <spokojna>
czekam na wiosnę i na lato i ogółem żeby wszystko odżyło i miało barwy! :) cieszę się, że wiosna do nas przyszła, tylko szkoda, że muszę siedzieć w domu :| w Sobotę wybieram się do fryzjera, hmmm to na tyle nowości:) i starszak mi znów szaleje i czekam na perełki-pokażę Wam kiedyś je wszystkie, SPOKO:DDD

Kurcze, jak patrzę na siebie z przeszłości i na to wszystko to serio się pozmieniało..czasami na siłę chcę trwać w jakieś więzi, ale jeżeli ona się skończyła to musiała się skończyć. Zakodować!
Mam za dobre serducho, ale wszystko jest do zmiany. NA SZCZĘŚCIE!:-)
Ostatnio moje serducho było wystawione na próbę i naprawdę mi było ciężko, ale mam najlepszych przyjaciół pod słońcem i razem z nimi wszystko pokonałam. I tu nie chodzi o Ciebie.
Doceńmy te osoby, które przy nas są kiedy wszystko nam leci z rąk.
Bez tej osoby naprawdę byłoby mi ciężko i nie wyobrażam sobie bez niej życia.

Ja wiem, że zawalam niektóre więzi...tracę czas na tych na których nie powinnam a resztę zaniedbuję, ale musicie mi wybaczyć. Zbyt dużo zawiasów ostatnio. Zbyt dużo wyciągania ze mnie tego co najlepsze. Zbyt bardzo daję się wykorzystywać. Ale z tym już koniec.
W Lipcu osiemnastka-jestem ciekawa tego dnia. Wiek to tylko liczby, ale widzę jak te całe życie mi się zmienia i jak ja się zmieniam. Spoważniałam i pozamykałam się trochę. Ale dalej pomagam ludziom! :) muszę się odnaleźć....

+dziwi mnie jakie osoby tu zaglądają, oglądają i czytają, ale CÓŻ :v


klik


:|||



THE BEST!<3


5!

czwartek, marca 19

98.

Cześć mordzie!:-)
Cieszę się, że mogę tutaj wreszcie coś napisać "normalnego", bo ostatnie dni były serio ciężkieee. Przez 4 dni miałam gorączkę-i to nie byle jaką-ALE-wyszłam prawie z choróbska i wreszcie coś tam tego mojego świrka się udziela, jeeees!
Siedziałam dzisiaj ponad 2h i oglądałam zdjęcia-stare zdjęcia. Dlatego boję się formata HAHA, bo wszystkie zdjęcia, które tutaj mam-to całe moje życie:O
Hm, nie mogę w życiu niczego żałować tak? No nie wypada podobno, bo niby wszystko co spotykane w nim nas uczy. Sami mnie zmuszacie żeby się Wami bawić-no to jak na zawołanie :)
bo to nie jest tak, że bierze sobie typek byle jaką typiarę, daje jej nadzieję, rozkochuje a potem porzuca, bo znudziła mu się jak zabawka, ona dowiaduje się, że była od początku opcją z innych źródeł, bo była typiara druga od początku a typiar spotyka się po wszystkim dalej z drugą typiarą i co? przedstawia jej siebie jako niewiniątko-tak jak pierwszej typiarze :) historia w skrócie-NO SIEMA:-)
Nie ma sensu teraz patrzenia w przeszłość i myślenia, że jakby nie to to to, bo NIE MA i jest teraźniejszość i TRZEBA MYŚLEĆ NA TERAZ!
W poważaniu już mam te Wasze wszystkie starania, zaloty, komplementy i co Wy jeszcze stosujecie. Jestem ZNIECZULONA i nawet nie podbijajcie do mnie :):)
CO SIĘ DZIEJE NA TYM ŚWIECIE? jeden drugiemu dupę obrabia a obydwoje potem dodają selfie na insta z podpisami o najlepszej przyjaźni..jeden drugiego zdradza a potem mówią, że są 3 lata w związku gdzie półtorej równa się wszystkie przerwy i foszki i mówią jacy to są uczciwi do siebie i pradomówni, gdzie jeden od drugiego czerpie większe korzyści czy materialne lub seksualne i sam siebie okłamuje.....
Ręce mi się załamuuują MAX i dlatego ciągle powtarzam, ŻE nauka i treningi najważniejsze tak samo jak pomoc drugiemu człowiekowi.
Najmocniej na świecie to ja kocham swoją babcię, naprawdę..i jest ona dla mnie na chwilę obecną najistotniejszą sprawą.
Jak tam Anglia, co? :-) Nie wiem czy się łudzić na Twój powrót tak jak w pieprzony Grudzień, gdzie wszystko odeszło, hehs. Może nawet bym była w stanie do Ciebie pojechać, P.
Ale mam czyste sumienie, łoooo
Pozdrawiam! :) 5!
KLIK
KLIK

jak ogarnę starszaka to pokażę Wam kilka perełek! :-)
Miriam, Natala, Doma i Paula-THE BEST!!!<3

TWOJE TO KURWA JEST TO NA CO SAM ZAROBISZ I ZASŁUŻYSZ!! :-) współczuję rodzicom :)

czwartek, marca 5

97.

Cześć pysie! :)
Ło, kiedy to było, że dodawałam w tygodniu notkę :o ALE mam dzisiaj pełen luz, więc KORZYSTAM! szkoła, miłe godziny przeklachane z N, rozmowa ze starszą i to wszystko czego mi dzisiaj trzeba do szczęścia-mam dobry humor!:) tak samo jak mam najlepszych przyjaciół pod słońcem-czasami nie wierzę, że jestem taką szczęściarą, bo kiedyś nie mogłam liczyć na nikogo, a teraz wręcz odwrotnie.. :) to dowód, że wszystko się pozmieniało w moim życiu, że ja stałam się inna i zaczęłam DOCENIAĆ. WY TEŻ ZACZNIJCIE!! :-)
Jak się czuję? Dobrze, bo pokładam nadzieję i siłę w mordziach. Z dnia na dzień dochodzę do siebie :) Mam za dobre serducho, ale czasem to co sobie postanowimy..czasami trzeba się tego 3mać. Czasem?! Zawsze! :-) Kocham Cię siostra!! :*
Co ja poradzę, że jestem człowiekiem z zasadami? To bardzo dobrze, bo zbyt wiele ludzi postępuje w dzisiejszych czasach podobnie. I uważają to za pseudo normalność.
Czuję się momentami w tej szkole jak w podstawówce. Obczajanki, obgadywanki, jakieś dziecinne obelgi. Proszę Was, ile MY maMY lat, co? :))) a ZASADY TRZEBA MIEĆ! wierzę w karmę. Niebezinteresownie spędzam tyle czasu nad nauką, sorrcia, ale w tej kwestii jestem upierdliwa.
Tym bardziej jak te czynności powtarzają się przy KAŻDEJ OKAZJI a nie w wyjątkowych okolicznościach. UPS! :) I krzywe spojrzenia nic nie dadzą. KAŻDY JEST TAKI SAM-NIE MA LUDZI GORSZEGO POKROJU! NO KURWA NIE MA!
Jak w szkole? Do przodu, co nie? :) muszę się skupić, MAAAAX skupić, ale są mordzie, które mi poprawiają humor samą swoją postacią!
Kurde, szkoda, że tyle ludzi pogubiło wartości..naprawdę..to wszystko boli. Za każdym razem mocniej, ale co nas nie zabije to wzmocni. Im trudniej tym lepiej. Każda nowa twarz daje nam naukę.
Dajcie mi już te 18ście i chill w NORMALNYCH klubach, jeeeny, najgorszy wiek.


standard#

NAJLEPSZA NA ŚWIECIE!!<3

jo sie nie zrobia zdjęć z kamerki?
Polubiłam hardstyle :o

"Jeśli Ty jej nie docenisz, zrobi to ktoś inny!" i tyle w temacie :) pewnymi osobami po prostu się brzydzę.

Z UTĘSKNIENIEM NA MOJE PEREŁKI:<< przyjdźcie już!

KLIK

5!

piątek, lutego 27

96.

Cześć pysiaczki!
Nie. Nie usunę tamtej notki, choć z każdej stronki prócz blogspot-a i photoblog-a pousuwałam wszystko co z Tobą związane. Kochani..nie jesteśmy w stanie przewidzieć co będzie za godzinę, za dzień, za miesiąc, za rok, za trzy, za dziesięć czy trzydzieści lat. Nie możemy.
W kadej chwili możemy stracić to wszystko nad czym tak długo pracowaliśmy..w jednej chwili może umrzeć nam babcia czy stoczyć się przyjaciel bądź przyjaciółka. W jednym momencie może nas zdradzić i porzucić nasza połówka czy opuścić bogactwo i fart. Nie jesteśmy w stanie niczego przewidzieć. Najważniejsza jest siła. Ta cholerna siła i motywacja. Mija tydzień. Tydzień od tamtych wypowiedzianych gównianych farmazonów :) Tydzień od zakończenia czegoś co kurczę naprawdę stwarzało mnie lepszą osobą...ale musiało się skończyć, ponieważ zdrada i kłamstwa to nie moja bajka :) szkoda, że tak dużo jest tchórzy na tym świecie i musimy polegać na przyjaciołach niż liczyć na szczerość naszej dawnej połówki. Mogę tylko podziękować Bogu, że to zakończył.
Ten tydzień był trudny, ale na szczęście mam NAJLEPSZYCH PRZYJACIÓŁ NA ŚWIECIE.
Mam najlepszą siostrę na świecie. Rodziców i siostrę również. Widać komu zależy komu nie.
Widać na kogo mogę liczyć-na kogo nie. Wiedzą Ci co powinni. Teraz wiem jak to jest.
I obiecuje sobie, że przez najbliższe kilka lat nie zaufam nikomu tak mocno jak kiedyś Tobie.
Tobie również nie dam ani szansy ani niczego. Nie dam się przytulić, wytłumaczyć. Nie! :)
I już wiem, że jeżeli coś się kończy to kończy. A jeżeli zastanawiamy się czy kogoś kochamy to znaczy, iż już dawno tej osoby nie kochamy.
Naprawdę szkoda, że byłam tak przy Tobie ciepła i szczęśliwa a Ty to wszystko zjebałeś.
Mam czyste sumienie,bo nie zawiniłam.Zawsze nie umiałam kochać i z reguły kpiłam. A teraz? No cóż. Nie warto być uczciwym, bo grozi to nożem prosto w serducho. Zawsze jak chcę dobrze to dostaję nóż w plecy w sumie..
Czy mam coś takiego w oczach, że przyciąga to samych złych mężczyzn? Co ze mną jest nie tak? Czy ja muszę serio takie historie przejść żeby trafić na coś porządnego? Przecież już jestem gotowa na miłość..przecież tyle już wycierpiałam..Najważniejsze to pomagać ludziom a nie zakochiwać się. Nie wiem dlaczego tak a nie inaczej..Przecież naprawdę byliśmy tak cholernie szczęśliwi...złudzenie, to było złudzenie i miesięczny sen..dziewczyna napotyka chłopaka, w którym podkochiwała się od przedszkola i nagle się w sobie zakochują..Klement, życie to nie bajka. Naucz się w końcu, że jesteś zimną suką taką jak kiedyś. Uodpornij się na te zbędne miłosne, życiowe pauzy, bo się wykończysz.
Dzisiaj zaliczyłam basen i jestem z siebie mega zadowolona. Małymi kroczkami wracamy do rzeczywistości. Tydzień słabości i czas się w końcu ogarnąć. Kocham Was mordzie-a jest Was dość sporo..nie wiedziałam, że aż tyle..M,N,S,D,D,O,N,C,D.naprawdę.. HUG! :*

I w końcu mogę słuchać rapu, mogę myśleć sam na sam i mogę w sumie wszystko.
Z czasem będę czuć się lepiej-wierzę w to :) DAM RADĘ :)
nie wierzę, że tego bloga już ponad 2 lat-a prowadzę normalnie ;O

I miss You, P..but You are there, I'm here..and this is all..



KLIK

sobota, lutego 14

95.

Cześć pysie!:-)
Trochę się nie odzywałam-przepraszam. Najważniejsza to realność i czerpać z życia to co najwazniejsze-czuć, że się żyje. Jest godzina 00:19 a mnie wzięło na spontaniczną notkę.
Dawno takich nie pisałam. Cholera, dawno nie pisałam co we mnie siedzi. Dawno nie określałam niczego. Przeżyłam euforię. A teraz buduję wspólne życie z najważniejszym mężczyzną na świecie. Jestem zakochana i szczęśliwa jak nigdy. Wszystkie pseudo związki nie równają się z tym. Przepłakane noce odeszły. Chłód i niespełnione obietnice odeszły. Toksyczne uczucia odeszły.
Uczę się kochać prawdziwie tak samo jak ufać. Ja-ta chujowa, wredna Klement a zarazem tak czuła i ciepła...Na każdego przyjdzie pora. Na niektórych w tym momencie, na niektórych w innym-ale wierzę, że każdy ma gdzieś swoją drugą połówkę, nawet jakby jej nie chciał to i tak Ona jest i czeka na właściwy moment. Zmieni nas na lepsze i zawsze będzie obok nas.
Jestem najszczęśliwsza na świecie. Zapomniałam o przeszłości. Wiem, że mam na kogo liczyć i do czego wracać. Nigdy nie składa się obietnic, których nie jesteśmy w stanie spełnić. Wiecie jakie to wspaniałe uczucie i miód dla ucha słyszeć kilka, ale bardziej kilkanaście razy słowa "Kocham Cię"? Nigdy tak nie miałam. Nie pamiętam ani kiedy ostatni raz płakałam.
To co czuję nie zmieni się za tydzień, za miesiąc, za rok. Nie zmieni się nigdy. WZROŚNIE. I ja w to wierzę i On i ogółem rzygamy tęczą. Dotyk to nie tylko dotyk-to wejście do duszy. Nikt nigdy nie wszedł do mnie tak w pełni jak On. Przez niego odnalazłam sens życia, bo byłam na głębokim dnie, naprawdę głębokim. Nie miałam już dla siebie nadziei. I nie mów mi, że zachowuję się choćbyś mi zrobił największą krzywdę, bo zrobiłeś. On naprawił mnie w pełni. Buduje mnie nową. Jestem innym człowiekiem. I naprawdę dziękuję Ci za wszystko!
Jestem teraz rozsądniejszym, spokojniejszym, weselszym i wypełnionym dużą ilością wiary człowiekiem. Nikt nigdy mnie nie zmieniał na tyle dobra. Nieważne pożądanie i używki.
Podstawą związku jest to, że dana osoba może stanowić dla nas trzy postacie-brata, przyjaciela i chłopaka. PODSTAWA. Jeżeli tak nie jest to związek ten nie przetrwa burzy a co dopiero huraganu. Zaufanie i w pełni bycie sobą. Cholernie dobrze jest dokuczać jak rodzeństwu, wspierać jak przyjaciela i całować chłopaka w jednym. Wróciłam wczoraj z Wisły i wiecie co? Nie widziałam brudnego, pełnego niezbyt ciekawych i uczciwych twarzy ludzi Chorzowa, tylko jedno imię i jedną twarz. Na zawsze razem.:)
Jedyne czego mi brakuje do spełnienia się to kilka marzeń, szlifowanie angielskiego i wrócenie do ćwiczeń! :) i nie opuszczanie godzin :/
Tęsknię tylko za Agą i za Wiktorią, ale tak musi być.:) coś się kończy, bo MUSI SIĘ SKOŃCZYĆ:-) wszystko ma odliczony czas żywota:)
5!

KLIK

PS. nie myśl, że zamieniłam Cię na inny model. Rafał to nie model. Rafał to cudowny mężczyzna, który nie boi się uczuć i ważnych słów-potrafi się określić i każdego dnia pokazuje mi, że mu zależy. Kocha mnie i nie traktuje jak zabawkę. Myśli za dwóch. I troszczy się i zmienia na lepsze.
POZDRAWIAM :*
with my love

                             

poniedziałek, stycznia 26

94.

CZEEEEŚĆ MORDZIAKI!
wypadałoby coś napisać tutaj, bo HOHO czasu mnie nie było:-)
chciałam podsumować rok 2014, ale coś mi nie wyszło HAHA:) rok 2014-strat tyle samo ile nauki i zysku-nauczył mnie, że o prawdziwe się nie walczy-prawdziwe nie odchodzi:-) potraciłam kilka mordek, ale zyskałam i doceniłam inne:) uwolniłam się od toksycznych więzi.
jak spędziłam sylwester? z najlepszymi ludźmi na świecie!!!<3 było cudownie-najlepszy Sylwester w ciągu tych 17stu lat:-)
jak 2015 rok? NAJLEPIEJ! nie pytajcie czemu heheh, bo i tak nie powiem:-) Ci co mają wiedzieć-wiedzą
PS. najszczęśliwsza na świecie<3 to będą najlepsze ferie w ciągu tych 17stu lat<3

a tutaj sklejki:

SIEMASIEMANKO ROK 2015:-) 

porządki!:)

prezenciki:-) + słodycze

a teraz lecę do nauki, bo miałam się uczyć już półtorej godziny temu HOHOHO
poza tym to dziękuję wszystkim ludziom, którzy sprawiają, że czuję się szczęśliwsza..czemu czasem tak jest, że Ci najbardziej oddaleni są nam najbliżsi? CO ZROBISZ..:-)
może wrócę do blogowania, ale nic nie jest pewne, ponieważ rzadko kiedy jestem na kompie i maniaczę, ale chciałabym wrócić na bloga..przepraszam, że Was tak bardzo zaniedbałam..pewnie nikt mnie nie czyta ani, noooo, ale bywa:-)

5!

a Ty? straciłeś mnie NA ZAWSZE:-) nowe życie z najlepszym mężczyzną na świecie!<3

piątek, listopada 14

93.

Cześć pysie!
Serio? Aż tak dawno mnie tutaj nie było?! UPSI!
Piękny mulący piąteczek-brakowało mi tego-spokoju, tylko moich myśli(dziękuję misie, że chcieliście mnie wyciągnąć, ale no<3)nie uważam tego dnia za nieudanego-doszłam do wniosków.
Nie pisałam, bo nie znalazłam tak dużo czasu żeby na spokojnie siąść, przeczytać po kilka razy co napisałam i dodać-zbyt wiele myśli-zbyt wiele w głowie tych niepotrzebnych myśli i spraw.
Doszłam do wniosków? Jakich?
Nigdy nie traktuj kobiety jako przedmiot i nie każ jej akceptować wszystkich swoich wad, bo te wady mogą okazać się pewnym nałogiem. A kobieta za takowe traktowanie może się zemścić, HIHI:)
Każdy ma swój mózg. A wiadomo, że jeżeli ktoś chce się zmienić to się zmieni :) Poprzez dane ruchy pokazujemy czy zależy nam na danej osobie czy nie. Nigdy nie znajdę osoby, która nie pije-nie pali weed, więc forever alone-NIE OSZUKUJĘ SIĘ JUŻ :) musiałabym być serio głupia, że ktoś coś poświęci dla kogoś. A może jednak? Zastanów się sam :)
Szacunek za szacunek. Kurde, moje życie naprawdę jest teraz tak zagmatwane, że czasami leżę w łóżku i nie umiem już ogarnąć..dobrze, że mam kilku prawdziwych przyjaciół. Nienawidzę pracy, bo zabiera mi rodziców i przyjaciół-ale każdy musi z czegoś wyżyć i coś osiągnąć! Dzisiaj cały dzień byłam nieobecna w szkole. Dziwne uczucie-dziwny świat. Naprawdę, mam tak dużo myśli w sobie, że nie umiem ich ubrać w słowa. Wiem, że naprawdę dziękuję Miriam i Izie, że są moimi siostrami z wyboru<3 i Natalii za świrka!-bez inicjałów, że jesteście przy mnie zawsze wtedy kiedy to potrzebne..jesteście zawsze..Dziękuję codziennie uśmiechającej się Patce i Szymkowi, dziękuję Natalii za tyle przegadanego czasu w szkole, dziękuję rodzinie za to, że usiłują nieumiejętnie mnie chronić, ale chronią haha!:> Dziękuję Patrykowi-za Twoją pomocą staję się inną osobą i tęsknię mimo wszystko. Dziękuję Patce za wszystkie lata przyjaźni, mimo, że urwał nam się kontakt to tęsknię. Ogółem wszystko jest inne niż kilka miechów wcześniej, ale to dobrze-bo przynajmniej nie jest nudno. Jedynego czego chcę to mieć zdrową rodzinę-PEŁNĄ..i dalej tak dobrych przyjaciół przy sobie, w tym P, ale wiedzącego czego chce i szanującego moje zdanie. 
Kolejny wniosek? Muszę ogarnąć swoje czteroliteraki i zastanowić się czego chcę od życia :) Otwarte więzi? Wieczna miłość? Prawdziwe zaufanie? Jak tu o tym myśleć po tylu zawodach..UPSI :) Pamiętajcie-nigdy nie zawalajcie nauki przez jakąkolwiek osobę. Tym bardziej przez płeć przeciwną, bo nie warto. Nauka najważniejsza. Nie nadaję się do związków, kurde.

tutaj macie sklejkę:

HEHEH, welcome WEEK:)


a teraz lecę do zadania i kima:) a sobota i niedziela szykuje się praaacowita:<
tylko ja+nauka+obowiązki+rodzina+przyjaciele, NARA RESZTA :*


5!

byle do 11stego:*