Scio ubi sentit animo trepido

piątek, stycznia 31

123.

Hej ludzie :>
ile to czasu zleciało od tamtego postu, jak to człowiek zapomina o pewnych rzeczach czasem haha, łooooo Panie:> się namęczyłam żeby dodać zdjęcia a i tak nie wyszło jak miało, grrrrrh, aż mi się humor troszku pogorszył przez to.... tak w skrócie z tymi zdjęciami, więcej zdjęć psa mam niż siebie samej - się wyrosło - kiedyś non stop umiałam robić sobie zdjęcia a teraz jest to ostatnia rzecz o której pomyślę haha;
co u Was? mam nadzieję, że oki i byle do wiosny!
mamy nowy rok, "nowe zmiany, nowy ja" haha, ale czasem coś w tym jest; 2019 dał mi popalić i cieszę się, że można niby z nową kartą... (:<) czasem tak nie idzie, ale trzeba się wziąć w pion, za dużo niechcianych zmian, wiecie...ale czasu się nie cofnie przecaaaa :)
u mnie co słychać? no zmiany, człowiek ma czasem wrażenie "a co się może zmienić" - może dużo, A TAK żeby nam się nie nudziło w życiu, prawda ŻYCIE? ah; zmiana pracy, zaręczyny, troszkę zmiana w środku mnie - ale trzeba znajdywać plusy; wierzę w siebie, potrzeba czasu do wszystkiego..
niech już będzie słoneczko moi drodzy :D to tyle z mojej strony, warunki mnie wyrwały z weny, ale odezwałam się, żeby nie było hihi
5!
a może troszkę muzyki?
KLIK
trochę zwiedzania:)

mój drogi koleżka:D
trochę przyjemności i zmian! :)

Sylwester:)

moje wsio<3

przyjemniaczki haha

obowiązkowo:)

próba:D

coś co lubię:D

pracka;>

zabawka od Flokiego:)


Świyńta:D

się uczę^^





czwartek, stycznia 3

122.

Heja hej :>
jakaś chętka naszła mnie napisać na blogu, a taką prostą notkę, niektóre osoby lubią mnie czytać - kiedyś miałam smykałkę do prowadzenia bloga, a teraz chwilę popiszę i tyle, zdjęć też już nie robię, pisać to trzeba mieć o czym (:D) - a prowadzę życie stałe, to o czym tu pisać haha;

praca (już nie tamta niż wcześniej na szczęście, pracuję w Pepco - zdradzę ten sekret w końcu:DDD), dalej szkoła, obecnie praktyki w przedszkolu no i szczeniaczek i połówka, czego chcieć więcej od życia :))) może jakichś tripów, ale doczekam się w końcu, wierza w to :> odhaczyłam znów osobę od osób na których rzekomo mogłam polegać i została A:) ale jeżeli ma się swoje pasje i okej rodzinę to po co więcej..można mieć bliskich znajomych a o przyjaciół w dorosłym życiu potem ciężko; ja nie mam czasu na zagadki i szmatki gadki:) ja niestety odpuszczam, bo kiedyś było na odwrót.
niedługo jedziemy ekipoooo na Hardbass, Nowy Rok zawitał ( nie liczę kg :D ) kiedyś się zrzuci haha!
postanowienia? mam 2, ale nie zdradzę heheh;
noooo i co? tyle w sumie, naprawdę nie mam o czym pisać, wyszłam na prostą w miarę, wyrosłam z notatek "masło maślane" "motywator Zuza" więc głuchaaaa cisza :D
parę piosenek i zdjęć:

KLIK
KLIK
KLIK


a po Sylwestrze... :D


żeby nie było, że nie pokazuje oczuuuu

5!

poniedziałek, czerwca 11

121.

Cześć. :>
trochę czasu minęło od tamtego postu, także chyba czas się odezwać, w sumie - standardowo - nie mam Wam co pisać, mam "stabilizację", żyję z dnia na dzień, mam dalej swojego mężczyznę, którego bym nie zamieniła na nikogo innego (:*) w końcu swojego szczeniaka (!) tyle czasu wyczekiwanego - a jaki mądry już :))), nie żebym się chwaliła haha - imię Floki, zwykły kundelek - ale takie są najlepsze :) no i mieszkanko wspólne z P. co u mnie? praca, szkoła, dom, praca, szkoła, dom, sen, jakiś wypad gdzieś i znów gdzieś i tyle - zapieprzają miesiące ; teraz niby ciepełko do nas przyszło, także nie ma źle, wypada się coś opalić (haha! :D)

niestety, nie będę spełniała wymagań każdego, ponieważ... mam wyjebane w czyjeś wymagania..i choćbym miała zostać z paroma osobami o podobnych perspektywach to cóż... :) nie będę niczego uzależniać od jednostek, bo nie warto, jesteś Ty, Twoje serducho, myśli - wnętrze, choćby nawet wątroba.. nie dajemy kolejnych szans, proste decyzje, nie cofamy się a jednocześnie korzystamy z życia, żeby potem nie żałować, nie dać się przygnieść komuś/czemuś i mieć na nas wpływ, bo potem będziemy żałować...i chociaż ktoś chce inaczej to nie dać się, to Twój czas na rozwinięcie skrzydeł, nie dawać siebie w 100%, bo jest to nieopłacalne a mało kto Cię doceni - a będzie chciał jeszcze więcej i więcej, aż spowoduje, że sam się zagubisz, a przecież chciałeś dobrze (?); niestety


eh, ciągle się uczę żyć bez Ciebie, przybrać elastyczną postać i czekać na czas aż mi minie, ale niedługo minie rok a ja...dalej nie wierzę, że i nas to dotknęło, ale ja moich racji nie schowam, a przyjaciele powinni być najważniejsi zaraz po rodzinie (haha:)) takie to życie sobie jest, ale rzekomo to dalej MY mamy wybór naszych dróg i sukcesów/porażek..
to takie śmieszne czasem, patrzysz na ten świat i myślisz..ten coś chce, ta coś chce..a idźcie do dupy..odwracasz głowę i płyniesz na fali, bo nie warto płakać nad rozlanym mlekiem i się zatrzymywać, albo cos jest albo nie, albo cos robisz albo nic, czasu nie cofniesz, uczuć nie odnowisz, wszystko jest określone i wybrane i tyle, niestety, nie marnujmy sobie czasu :)

nie daj się dogonić, bo Cię zjedzą:)))))

NUTKI:
KLIK
KLIK
KLIK
KLIK "nie pytaj mnie o nic.."
KLIK
KLIK
KLIK

ZDJĘCIA:


samozjebki haha

rośnie mężczyzna:D


środa, stycznia 17

120.

Hej. :)
wiele pewnie zapomniało, że mam bloga haha, weszłam i patrzę na tę datę, masakra, że ponad rok zleciał :)))) ale jakoś mnie naszła ochota znowu napisać.

co u mnie? szkoła skończona, zawód mam - technik obsługi turystycznej, znajomości ociekające zajebistością ze szkoły "na poziomie" zakończone - ufff :) z chopem dalej jestem ( niestety :D ) haha! jestem zdrowa, w życiu w miarę sobie wszystko leci, trzeba brać takie jakie jest, nie płakać długo nad rozlanym mlekiem, znajomości toksyczne - nic nie wnoszące w życie urywać ( poetyckie pitu pitu ), niczego nie żałować i iść do przodu. Parę osób z przeszłości chciało u mnie zawitać, ale niestety - mam swoje życie i nie rozdaje kolejnych szans. Jakie to smieszne, że po takim czasie chcą nagle wracać... Ci którzy mają być przy mnie to są, niczego więcej nie oczekuje, tylko uczciwości i troski a reszta same się ukazuje :) i co tu więcej Wam pisać?

Wakacje super spędziłam, poznałam fajnych ludzi, z miłością jak to bywa z miłością ;>, udało mi się pojechać z mordkami na Qlimax 2017 i MEGA WRAŻENIA - NIE ZASTANAWIAĆ SIĘ - JECHAĆ! , znalazłam pracę potem ( mordki fajne też są, 5! ) , zapisałam się do szkoły policealnej i jakoś próbuję to wszystko kontynuować - ambicja kosztuje.Wydaje mi się, że mam w życiu tak jakbym chciała - tylko jakby jedna osoba z rodziny była zdrowa i żyła wiecznie...ale co poradzić, na każdego przyjdzie czas.

A co ze mną? Zrobiłam się bardziej zdystansowana, stanowcza, cicha, odpuszczam - nie strzępie ryja, ale jednak to dalej ta sama ja, tylko dla wybranych :). Nie mam co Wam więcej dawać info, bo po co się użalać i pisać jakieś smuty.. To co ma być i ma się wydarzyć to się wydarzy, trzeba się kontrolować i motywować a wszystko będzie OK. Inne życie prowadzę.

Może parę zdjęć i nutek :)

najważniejszy<3

ekipa z Bułgarii :)

misiu:)

jo i palma

normalna para, joł!

widok z samolotu

kocham<3

druga perełka:)

że niby...nie wiem:D

dziubek XD


że niby elegancja^^

dwa zgredy:)

KLIK
KLIK dalej magia<3

i to chyba na tyle, ja 3mam kciuki za Was - a Wy za mnie, taka solidarność :D nara!
5

poniedziałek, stycznia 9

119.

Hejo misie:-)
trochę czasu nie pisałam, ale lepiej dodawać rzadziej posty a sensowniejsze niż non stop i być może trochę mniej; szczerze to wyszłam z wprawy pisania..moje życie staje się coraz bardziej samodzielnie, żyje życiem a nie Internetem. Szkoła, praca, druga rodzina. Dzisiaj miałam pierwszy egzamin zawodowy - zobaczymy jakie będą wyniki. Z pół roku temu nie wiedziałam co znowu zrobiłam źle, a teraz? Magia. Mam wszystko to co chcę - muszę pracować ciężko, ale nie aż tak żeby nie dawać rady. Lubię jak się dzieje. Chcę poznawać świat - to jest mój cel. Tylko, że teraz z moim drugim serduszkiem. Niecałe pół roku..a potem będą lata i dziesiątki. To jest to czego chcę. Oby nic sie nie zmieniło zbyt mocno. Nie będę się chwaliła co robie i gdzie zbyt bardzo. Ważne żebyście Wy dawali radę. Czasem u mnie na blogu doczytasz się czegoś co da Ci do myślenia albo kopa w dupę. Przeszłość? Czasami mnie woła, odzywa się do mnie, ale ja jestem świadoma tego co robię i co mam. Od dziecka moje życie nie było takie jakie bym chciała - nie żałuję, bo wyniosłam dużo rzeczy, do których niektórzy ludzie będą dążyć i dążyć i dopiero pod koniec życia zrozumieją. Czasem te wartości, które znasz od dziecka to jednak nie te, które mają być w Twoim życiu. 
Wiecie, ktoś odchodzi z życia, ktoś przychodzi i trudno - bo człowiek choćby miał być jednostką osobną to da rade - do czasu, ale da. Nie warto prosić się o uwagę - o co kolwiek. Nie to nie, odpuść, to nie ta osoba:-) Nie można wpadać w błędne koła i zastanawiać się zbyt mocno co z nami jest nie tak. Bo 80% szansy w tym, że z nami wszystko OK. 
Najprościej jest wytykać komuś błędy, lecz na siebie nie wejrzeć. Życie to momenty - albo wykorzystujemy albo przepada i tak już jest. Pilnujcie się, żebyście nie żałowali. Kłótnie? Zazdrość? Po co to komu? Otaczajcie się tym czym powinniście, a okaże się, że życie jest prostsze niż Nam się wydaje. Ludzie naprawdę potrafią być inni.
Nie, nie czuję naprawdę żalu ani złych emocji do Was, może czasem sobie potęsknię, ale mieliście szansę. Wasza strata. Jest mi dobrze.

A Wam życzę dużo zdrowia i motywacji, nienawidzę zimy:/


ja nie dam rady?!:D

:*






5!:)

środa, października 19

118.

Hej pysie:>
robiłam zadanie dotyczące weblogów i pomyślałam, że coś dodam:-) nie będzie to satysfakcjonująca notka ani mnie, ani Was, ale coś tutaj dodam. Mam grafiki tak porobione, że nie starcza mi czasu niestety na blogowanie, ale byle do Grudnia takie ciśnięcie z materiałem. Idzie mi dobrze ( nie zapeszając ) ze wszystkim jak narazie, więc NA PLUS, chociaż nie powinno się mówić co w Naszym życiu, bo potem się psuje, ale zobaczymy co czas pokaże. Nauczyłam się nie wymagać za dużo od rzeczy czy osób, żeby sie niepotrzebnie nie rozczarować. Życie leci a my mamy przeznaczać siłę na wartościowe rzeczy. W szkole oki, może wyciągnę fajnie - ZOBACZYMY, bo kończy mi sie wena haha :> w pracy oki, jestem zadowolona, z Misiolem oki :-) reszta nieistotne. Nie myślę o niczym innym jak teraźniejszość. Może to jest teraz ta karma co mnie wcześniej spotkało, nie wiem - nie narzekam. Mam nadzieję, że u Was dobrze, nie poddawajacie się, bo warto walczyć o lepsze jutro i czuć te zajebiste uczucie satysfakcji, że jesteśmy o krok do przodu niż wczoraj! :)
Ja mojej obecnej sytuacji nie oddałabym nikomu, niech będzie coraz lepiej. Ostrożnie stawiać kroki i trzymać ciągle pion - niestety, ale wtedy unikniemy większość nieprzyjemności. Za jakiś czas dodam porządną notkę, bo troszke się uzbierało perełek:-). Warto pilnować sklepu "Cropp" i "Pull&Bear" :) pamietajcie o piciu ciepłej herbatki z cytryną i miodem - bo grypa panuje. Tyle w temacie. Obiecuję, że odezwę się za jakiś czas :)

DA SIĘ? JASNE, ŻE SIĘ DA - TYLKO TRZEBA DZIAŁAĆ A NIE GADAĆ :)

KLIK
KLIK
KLIK
KLIK

<3:)

5.

poniedziałek, września 5

117.

Hej misie:-)
nie pojawiałam się tutaj dość długo, ponieważ nie miałam "wolnych myśli" non stop praca, w wolnych chwilach korzystanie z nich no i wieeecie jak to bywa, a trzeba usiąść porządnie i się postarać - ALE już jestem! :)
dość sporo zaszło w międzyczasie, ale nie muszę się nikomu z niczego spowiadać hihi, jestem szczęśliwa, życie idzie do przodu, rok szkolny się zaczął - takie są fakty.
kurde, cholerne uczucie kiedy wyciągasz rękę do kogoś, bo masz słabość a ta osoba i tak zrobiła to samo, ale mam za dobrych ludzi obok siebie żeby płakać nad rozlanym mlekiem:-) stale uczymy się życia.
jaką pracę znalazłam podczas wakacji i co się ze mną działo?
otóż, otóż - podeszłam do egzaminów zawodowych ( fakt co fakt do praktyki mając gorączkę i zatoki) ALE zdałam - na ile? - WIEDZĄ WTAJEMNICZENI;-) moja średnia na koniec roku w miarę mnie satysfakcjonuje, egzaminy zdane - także trzeba pchać to gówno dalej do przodu, DAMY RADĘ!!:-)
potem były wakacje, dodałam Wam tamtą notkę, potem wypaliła praca - podeszłam do niej dość nietypowo a miejsce naprawdę świetne i stawka też:-) poznałam mega ludzi, zdobyłam doswiadczenie - pracowałam przy "rozładunku na dziale biurowym/"akcja szkola 2016" - cóż za profesjonalna nazwa, haha:> ale tak było:)) no i sobie przepracowałam praktycznie całe wakacje - oprócz jednego tygodnia no i połowy Lipca - wcześniej odbywało się bezsensowne marnowanie czasu:D miałam jechać nad morze do pracy, ale niestety nie powychodziło:-)
udało mi się pójsć do kina na takie filmy jak "Epoka Lodowcowa" i "Legion Samobójców", pojechać do Rabki rodzinnie i odpocząć no i ogółem skorzystać z dobrej pogody:-) pod koniec Sierpnia zaliczyłam się na 3 dni Beerfestu z ekipą, a jeden dzień był mega magiczny:-)
co tu wiecej pisać, wszystko jest tak jak ma być :)

dodam parę zdjęć no i nutek:

ZDJĘCIA:



moje kochanie<3


<3<3

nocne powroty z pracy:D




przygotowania do szkoły part 1

part 2

 perełki doradzone(<3)

słodkie leniuchowanko:D

Rabka:-)




<3!!!

takie tam w pracy:-) + ze świrkiem :*
A Z NUTEK?

klik
klik
klik
klik podejrzana faza, haha
klik i na to też
klik przekonałam się!:D
klik
klik
klik

i na ostatni gryz moja perełka

klik
kiedy ją odpalam to zamykam oczy - odpływam - jestem w swiecie z wszystkimi osobami, które są szczęśliwe i pełne życia, które podają mi ciepłą dłoń i mocno mnie przytulają....za często mamy w sobie jakąś pieprzoną dumę, kiepskiego zła, zazdrości, ale co na to poradzimy? wybijajmy sie dalej wzajemnie:-)

5!