Scio ubi sentit animo trepido

piątek, marca 15

14.

"mam sen w którym widzę Twój uśmiech
rozciągający twarz w grymas szczęścia nim uśniesz
już nie płaczesz
a ból trwa tu krócej niż pacierz
dziwne "


reset. uważajmy do kogo rozmawiamy i z kim rozmawiamy. reset. uważajmy komu się zwierzamy i komu powierzamy nasze sekrety. reset. uważajmy kogo dotykamy i komu pozwalamy się dotykać. reset. uważajmy również na dwulicowość i pustkę-tą pustkę w ludzkich mózgach, bo może jednak coś w sobie mają, tylko gdzieś szczególnie zakopane. reset.
Cholera, jak patrzę na tych niektórych pseudo ludzi to mnie szlak trafia. Mam odrzuty wymiotne. Nie wiem. Może to ja stoję w miejscu i jestem w tyle, może to ta nasza kochana nowoczesność. Może to ja dojrzałam i widzę coraz przejrzyście. Jest kilka opcji, czasem nawet bezsensownych ale nie o to tutaj chodzi. Wiecie co? Wiem jedno-to wszystko staje się śmieszne i żałosne. Chociaż w sumie najśmieszniejsze nie jest to, że kogoś udajemy czy okazuje się, że nasz tok myślenia jest idiotyczny lecz to, iż ludzie zamiast coś ze sobą zrobić, to niszczą niedość, że siebie to również i innych. Czasem nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Nie widzą tego co powinni, dlaczego?
Dlaczego tak trudno o akceptacje i tolerancję na świecie? Dlaczego tak trudno o miłość i przyjaźń wypływającą z ludzkich serc? Dlaczego tak trudno o zaufanie i prawdę? Dlaczego z każdym dniem stajemy się coraz gorsi, coraz bardziej zakłamani-w sobie? Czemu to wszystko inne jest takie trudne? Czy serio tak musi być? Czy każdy nie potrafi siebie samego ogarnąć i spojrzeć na to wszystko z innej perspektywy? Dlaczego tak trudno jest znaleźć tą właściwą osobę? Wartą poświęcenia, wartą zaufania, wartą naszego serca i naszej szczerości? Dlaczego co trzecia osoba po jakimś czasie okazuje się dla nas ukrytym wrogiem? Ukrytą pułapką? Ukrytym złem i jednym z czynników pchających nas do naszej kapitulacji? Dlaczego jest tak mało tych osób wartych naszego poświęcenia, zaufania, naszego serca i naszej szczerości? Naszego na pewno dobrego serca? Dlaczego uważam, że napewno pisze się na pewno? Może dlatego, że uważam to jako etap jakiejś obietnicy, którą zbyt często zdarza nam się niektórym łamać? A może dlatego, że komputer napędzany przez technologię podkreśla mi to czerwonym kolorem, którego nie lubię? Dlaczego się ukrywamy? Dlaczego nie mamy opcji całkowitego wybaczania i zapominania wżartej do naszego wnętrza? Dlaczego ludzie skupiają się na tym wszystkim na czym nie powinni? Dlaczego nie potrafimy powiedzieć tych najważniejszych, najbardziej znaczących dla nas rzeczy, spraw prosto w oczy?
Technologia? Nowoczesność? Nie, to nie ta choroba. To życie. Nasze życie. Wasze życie. A może jednak ludzka pseudo odwaga lub ludzka głupota? Tak-to ta właściwa choroba, bo życie jest darem, nie zapominajmy-życie jest święte a podobno święci nie grzeszą.
Cholera, nie lubię Cię dlaczego. Jesteś złym słowem. Wiecie co? Pomimo tego wszystkiego wierzę, że każdy z nas znajdzie kiedyś taką osobę, która będzie z nami po kres życia. Będzie naszym równym ziomkiem, uczciwą właściwą mordą. I z czasem będziemy starać się rozpowszechniać te wszystkie dobre emocje i uczucia. Odnajdziemy się wszyscy w tym życiu jak i w swojej skórze. Kiedyś wszystkim nam się ułoży. Kiedyś będzie idealnie. Szczęście zawita na zawsze do naszego życia. Marzenia. Marzenia są piękne. Każdy ma marzenia, tak samo jak serce które na prawdę warto ukazywać. Codziennie. Każdemu kto jest tego warty.  A jest ktoś tak na prawdę tej czynności warty? Reset.

klik

8 komentarzy:

  1. piszesz o tak głębokich, ważnych sprawach - niesamowicie się to czyta... zgadzam się z Tobą w każdym słowie;
    jesteś doskonałą obserwatorką świata

    ja np. myśląc identycznie jak Ty nie potrafię ubrać tego kompletnie w słowa, a Tobie się udaje to bez problemu :) dlatego czytanie Ciebie to tak jakbym czytała swoje myśli

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha doskonała obserwatorka dobre określenie:D dziękuję!

      Usuń
    2. Zgadzam się z Xanthiną! :D

      Usuń
    3. miłe słowa, dziękuję:)

      Usuń
  2. kiedyś będzie idealnie, kiedyś w końcu musi być. mamy tyle pytań, a tak mało odpowiedzi na nie.. magicznie piszesz :)

    OdpowiedzUsuń