Cześć mordeczki!
Mam nadzieję, że u Was wszystko dobrze-że Wasze wakacje są pod dobrą stroną i pod dobrym kierunkiem i że jesteście gotowi (co poniektórzy na poniedziałek!;>) Nowa szkoła, nowa klasa, nowi ludzie-mam nadzieję, że wpłynie to na moje życie pozytywnie.
Przez ten czas kiedy mnie tutaj nie było złapało mnie choróbsko-nienawidzę być chora-i nie miałam nawet skąd brać sił(więc nic Wam nawet nie prezentowałam) Na szczęście już z moim zdrowiem coraz lepiej i wracam do formy, czyli do siebie i do swoich kochanych ćwiczeń:)!
Wiecie co? Mam takie uczucie, że chciałabym tutaj napisać to wszystko co czuję, ale wiem, że.. Ten sierpień był dla mnie ciężkim miesiącem. Miesiącem pełnym prób, zawodów i zmian. Mam nadzieję, że mimo wszystko-dobrze postąpiłam. Lipiec był dobrym miesiącem wykorzystanym w pełni-to mnie cieszy;
***
\Najgorzej jest stracić najważniejszą osobę w swoim życiu. Najgorzej jest pozwolić tej osobie wejść po tym wszystkim co nam wyrządziła po raz kolejny do swojego serca. Po czym zostać ponownie skrzywdzonym, w sumie? przez własną głupotę. Ta osoba w malutkim odstępie znów znika a potem znów się pojawia i krzywdzi? Nie, nie chcę tego błędnego koła. Najgorsze jest jednak to jak ludzie są w stanie wierzyć drugim ludziom. Jak ludzie są w stanie wyrządzać taką krzywdzę osobie, która oddałaby wszystko aby ta nigdy od niej nie odeszła.
W tym wszystkim zapomniałam, że już nigdy nic nie będzie takie same. Już nigdy ta osoba nie będzie taką osobą jaką poznaliśmy. I choćbyśmy dawali z siebie wszystko, choćbyśmy chcieli poświęcić i oddać wszystko, choćbyśmy mieli w ten sposób siebie ranić-to i tak na marne. To wszystko jest zbyt skomplikowane. Zbyt bolesne. Obietnica, która została złamana już dawno temu. Obietnica? Gdzie chowają się te prawdziwe i wiecznie? Pamiętajmy-byle do przodu:-)
KLIK
sobota, sierpnia 31
czwartek, sierpnia 22
54.
Czeeeeść!
Wiecie? To niesamowite jaką siłę dają ćwiczenia. To niesamowite jak dobrze jest czuć te uczucie. Jakie? Poczujecie je same kiedy przybliżycie do siebie możliwość lepszego jutra-dobra, późna pora-Klem złapała wena-dość dziwna, więc już zmieniam tematiko:-) ZATEM-pisałam Wam ostatnio o tym co planuję zrobić, także:
tutaj perełki zakupione w BŁG-
a dzisiejszy dzień spędziłam tak-("szkoła jest za darmo")
nawet Klem pojawiła się ostatnio na ogródku-
z moimi ćwiczeniami coraz lepiej:) z moją duszą i serduchem coraz lepiej:) a teraz przedstawię Wam coś do czego dążę, a kolejne już w kolejce:
to tyle dzisiaj w temacie:) jednak rodzina zawsze na pierwszym miejscu-pozdrawiam moją siostrę!
PS.
"Te dwa proste słowa dają ukojenia ranom(...)
Bo to co cię uskrzydla potrafi być jak morderca
Się nie nakręcam już więcej nie rozkminiam.":-))))
nudna ta zabawa uczuciami-naprawdę-to koniec, tyle w temacie:)
idę ćwiczyć-00:21-dobra pora, a co mi tam!
KLIK
KLIK
Wiecie? To niesamowite jaką siłę dają ćwiczenia. To niesamowite jak dobrze jest czuć te uczucie. Jakie? Poczujecie je same kiedy przybliżycie do siebie możliwość lepszego jutra-dobra, późna pora-Klem złapała wena-dość dziwna, więc już zmieniam tematiko:-) ZATEM-pisałam Wam ostatnio o tym co planuję zrobić, także:
tutaj perełki zakupione w BŁG-
a dzisiejszy dzień spędziłam tak-("szkoła jest za darmo")
nawet Klem pojawiła się ostatnio na ogródku-
![]() |
| :))))! |
to tyle dzisiaj w temacie:) jednak rodzina zawsze na pierwszym miejscu-pozdrawiam moją siostrę!
PS.
"Te dwa proste słowa dają ukojenia ranom(...)
Bo to co cię uskrzydla potrafi być jak morderca
Się nie nakręcam już więcej nie rozkminiam.":-))))
nudna ta zabawa uczuciami-naprawdę-to koniec, tyle w temacie:)
idę ćwiczyć-00:21-dobra pora, a co mi tam!
KLIK
KLIK
poniedziałek, sierpnia 19
53.
Cześć kochani!
Wiem, że troszkę mnie tutaj nie było-w ogóle nie zaglądałam-przyznaję, ale od wczoraj jestem do Waszej dyspozycji! a tak szczerze to nie wiem co ze mną się działo przez ten czas, ponieważ blog jest dla mnie cząstką mojego życia a ot tak sobie z niego "zrezygnowałam"-dobrze, że już wracam na właściwą drogę-jednak ćwiczenia potrafią dać siłę!
Dzisiaj mamy 19 sierpnia-godzinę 23:36-więc póki co wakacje jeszcze trwają-KORZYSTAJMY:) mam nadzieję, że przynajmniej Wasze wakacje są cudowne i nie przygniata Was przeszłość etc. Ze mną było troszeczkę gorzej, ale tak jak napisałam-już wracam na właściwą drogę:) muszę poogarniać parę rzeczy i w sumie? chciałabym już do szkoły!-taaaak, Klem oszalała-a za miesiąc będzie znów narzekać-NEVERMIND;
Wiecie co? To przykre jak ludzie są w stanie się zmienić, jak ludzie potrafią skrzywdzić drugiego człowieka, jak ludzie potrafią mieć aż taki wpływ na jego życie-no cóż, każdy postępuje tak jak uważa, ale za takie zachowania ludzie powinni być karani jakąkolwiek karą-wiem jedno-w tym świecie nie warto przywiązywać się do ludzi tak samo jak nie warto być pewnym stabilnej więzi-błędne koło-welcome! mimo to-najważniejsze jest się nie poddać i walczyć, pchnąć się ku górze..kochać i wybaczać, akceptować i rozumieć, myśleć i wspierać...czuć i zawsze dotrzymywać obietnic
w tym tygodniu czeka mnie fryzjer a za jakiś czas wstawię zdjęcia zakupionych "rzeczy" w BŁG i napiszę Wam moje postanowienia:) życzę udanych wakacji-KORZYSTAAAAAAJMY MORDKI, POWTARZAM!:)))
pytania?KLIK
KLIK
5!:)
Wiem, że troszkę mnie tutaj nie było-w ogóle nie zaglądałam-przyznaję, ale od wczoraj jestem do Waszej dyspozycji! a tak szczerze to nie wiem co ze mną się działo przez ten czas, ponieważ blog jest dla mnie cząstką mojego życia a ot tak sobie z niego "zrezygnowałam"-dobrze, że już wracam na właściwą drogę-jednak ćwiczenia potrafią dać siłę!
Dzisiaj mamy 19 sierpnia-godzinę 23:36-więc póki co wakacje jeszcze trwają-KORZYSTAJMY:) mam nadzieję, że przynajmniej Wasze wakacje są cudowne i nie przygniata Was przeszłość etc. Ze mną było troszeczkę gorzej, ale tak jak napisałam-już wracam na właściwą drogę:) muszę poogarniać parę rzeczy i w sumie? chciałabym już do szkoły!-taaaak, Klem oszalała-a za miesiąc będzie znów narzekać-NEVERMIND;
Wiecie co? To przykre jak ludzie są w stanie się zmienić, jak ludzie potrafią skrzywdzić drugiego człowieka, jak ludzie potrafią mieć aż taki wpływ na jego życie-no cóż, każdy postępuje tak jak uważa, ale za takie zachowania ludzie powinni być karani jakąkolwiek karą-wiem jedno-w tym świecie nie warto przywiązywać się do ludzi tak samo jak nie warto być pewnym stabilnej więzi-błędne koło-welcome! mimo to-najważniejsze jest się nie poddać i walczyć, pchnąć się ku górze..kochać i wybaczać, akceptować i rozumieć, myśleć i wspierać...czuć i zawsze dotrzymywać obietnic
w tym tygodniu czeka mnie fryzjer a za jakiś czas wstawię zdjęcia zakupionych "rzeczy" w BŁG i napiszę Wam moje postanowienia:) życzę udanych wakacji-KORZYSTAAAAAAJMY MORDKI, POWTARZAM!:)))
pytania?KLIK
KLIK
5!:)
środa, lipca 31
52.
Cześć morrrdeczki!:)
Mam nadzieję, że na mojego bloga mimo wszystko ktoś wchodzi, zagląda whatever-mam dla Was info-robię sobie wolniejszy czas od bloga-oznacza to, że będę "coś" dodawać, ale nie tak "często" i nie tak "sensownego" jak wcześniej-w końcu co jak co-są WAKACJE! (korzystamy z cały sił, ładujemy baterie!?:D)
a jak było w BŁG? podróż? męcząca, ale za to z O<3 uwielbiam jazdę czymkolwiek, uwielbiam widoki, oglądać wszystko co nowe blabla, więc niby git ale serio męcząca była-jeszcze te postoje i "wypadek", już nie pamiętam godziny dotarcia-ale dotarliśmy-już w pierwszy dzień kilka osób "poniósł melanż" no, ale giteeem a potem to wszystko się działo a zarazem nic haha, nie no-z O trafiłyśmy na zajebiste mordki ina zajebisty pokój- a co do mordek-za którymi tęsknimy, brakuje mi tej całej BŁG, kurde tych balkonowych wieczorów, faz, spania i tekstów, piosenek-dobra-WSZYSTKIEGO-odwykłam z trybu wymieniania tego co najlepsze, bo wtedy to traci swój cały blask-nie no, BŁG na plus, duuuuży plus:) za rok może Hiszpania może BŁG, nie wiem-ważne, że znalazło się tych kilka dobrych, ogarniętych mordek, bo reszta to sami młodzi, nieogarnięci-skejciki, albo puste laski=nieokreślona zawartość mózgu-nie oszukujmy się
Podsumowując-POLECAM! jechałam z biurem podróży almatur-no i co jak co, nie wydaje mi się żebym na coś mogła narzekać-jedno jest pewne-łeb na karku-obecność obowiązkowa:) no i dobrego jedzenia w hotelach nie oczekujcie a pokój 203 na zawsze w mojej bani kuuuurde-razem z nieokreśloną zawartością w środku haha
może kilka zdjęć ujawnię:
KLIK jak to słyszę momentalnie chcę wracać:(
KLIK
KLIK
KLIK pamiętam pierwszy odsłuch hahah:D
KLIK
KLIK
"Dzięki temu wiem jedno – choć ludzie wybaczają
Zapomnieć mają ciężko i często nie zapominają
Tych złamanych obietnic, i przez to się zamykają
Widzą cudze błędy, ale nie widzą, że to zwierciadło"
PS. czekam na A w Cho:*-3majcie się!:)
Mam nadzieję, że na mojego bloga mimo wszystko ktoś wchodzi, zagląda whatever-mam dla Was info-robię sobie wolniejszy czas od bloga-oznacza to, że będę "coś" dodawać, ale nie tak "często" i nie tak "sensownego" jak wcześniej-w końcu co jak co-są WAKACJE! (korzystamy z cały sił, ładujemy baterie!?:D)
a jak było w BŁG? podróż? męcząca, ale za to z O<3 uwielbiam jazdę czymkolwiek, uwielbiam widoki, oglądać wszystko co nowe blabla, więc niby git ale serio męcząca była-jeszcze te postoje i "wypadek", już nie pamiętam godziny dotarcia-ale dotarliśmy-już w pierwszy dzień kilka osób "poniósł melanż" no, ale giteeem a potem to wszystko się działo a zarazem nic haha, nie no-z O trafiłyśmy na zajebiste mordki ina zajebisty pokój- a co do mordek-za którymi tęsknimy, brakuje mi tej całej BŁG, kurde tych balkonowych wieczorów, faz, spania i tekstów, piosenek-dobra-WSZYSTKIEGO-odwykłam z trybu wymieniania tego co najlepsze, bo wtedy to traci swój cały blask-nie no, BŁG na plus, duuuuży plus:) za rok może Hiszpania może BŁG, nie wiem-ważne, że znalazło się tych kilka dobrych, ogarniętych mordek, bo reszta to sami młodzi, nieogarnięci-skejciki, albo puste laski=nieokreślona zawartość mózgu-nie oszukujmy się
Podsumowując-POLECAM! jechałam z biurem podróży almatur-no i co jak co, nie wydaje mi się żebym na coś mogła narzekać-jedno jest pewne-łeb na karku-obecność obowiązkowa:) no i dobrego jedzenia w hotelach nie oczekujcie a pokój 203 na zawsze w mojej bani kuuuurde-razem z nieokreśloną zawartością w środku haha
może kilka zdjęć ujawnię:
![]() |
| my seksiaki z ratownikami:-) |
![]() |
| takie jakieś z początków:-) |
![]() |
| z podchodów-grupa podzielona na pokoje-akurat same dziewczyny PS.1 miejsce nasze! |
![]() |
| takie tam przypałowe |
![]() | |
| leżing, smażing z K:* |
KLIK
KLIK
KLIK pamiętam pierwszy odsłuch hahah:D
KLIK
KLIK
"Dzięki temu wiem jedno – choć ludzie wybaczają
Zapomnieć mają ciężko i często nie zapominają
Tych złamanych obietnic, i przez to się zamykają
Widzą cudze błędy, ale nie widzą, że to zwierciadło"
PS. czekam na A w Cho:*-3majcie się!:)
środa, lipca 17
51.
Cześć!
Dzisiejszym celem w dodaniu postu jest poinformowanie Was iż, że i ponieważ-już jutro o godzinie 7:00(-.-)będę z O na zbiórce-a potem-tylko 25 godzin i....WELCOME BUŁGARIA!
no cóż, szybko to minęło w sumie-wyczekane a wyczekane-teraz tylko popakować, poogarniać, wyspać się i wsioooo-jestem podekscytowana-rok temu również byłam w Bułgarii, ale w innym hotelu i ze starszymi-teraz-hotel Riva-250m od plaży-jazdy ok1.500km-Złote Piaski:) a będę tam od 18.07-29/30.07-mam nadzieję, że jakieś dobrych ziomków się znajdzie, ogarnięte mordki-najlepszy przypadek no a reszta-wiecie jak to jest na obozach-tym bardziej-zagranicznych;>
tutaj sklejka zdjęć znalezionych-niestety-w internecie
no to ja zwijam, a Wam życzę udanego odpoczynku w Polsce! hyhy:)
a tak serio to 3majcie za mnie kciuki ażebym wytrzymała 25 godzin w autobusie i ogółem całe dotarcie tam mhm-pozdrówki dla Agusiaka:*
KLIK
KLIK
Dzisiejszym celem w dodaniu postu jest poinformowanie Was iż, że i ponieważ-już jutro o godzinie 7:00(-.-)będę z O na zbiórce-a potem-tylko 25 godzin i....WELCOME BUŁGARIA!
no cóż, szybko to minęło w sumie-wyczekane a wyczekane-teraz tylko popakować, poogarniać, wyspać się i wsioooo-jestem podekscytowana-rok temu również byłam w Bułgarii, ale w innym hotelu i ze starszymi-teraz-hotel Riva-250m od plaży-jazdy ok1.500km-Złote Piaski:) a będę tam od 18.07-29/30.07-mam nadzieję, że jakieś dobrych ziomków się znajdzie, ogarnięte mordki-najlepszy przypadek no a reszta-wiecie jak to jest na obozach-tym bardziej-zagranicznych;>
tutaj sklejka zdjęć znalezionych-niestety-w internecie
![]() |
| Bułgaria, plaża i hotel:) |
![]() |
| mapka i wskazane miejsce pobytu |
no to ja zwijam, a Wam życzę udanego odpoczynku w Polsce! hyhy:)
a tak serio to 3majcie za mnie kciuki ażebym wytrzymała 25 godzin w autobusie i ogółem całe dotarcie tam mhm-pozdrówki dla Agusiaka:*
KLIK
KLIK
niedziela, lipca 14
50.
Cześć!
Jak ten czas szybko leci-niemożliwe mordki!?
Wiecie co? Dzisiaj przełamię stopień i napiszę Wam tekst, który...zamierzam wykorzystać w mojej książce-którą kiedyś-mam nadzieję-napiszę:)
~Kiedy usłyszałam jego głos oderwałam się od ziemi. Odleciałam od nieba. Nie ma mnie-zniknęłam. Rzeczywistość nieoszlifowanym diamentem. Jestem już po innej stronie-ta strona to raj. Usłyszałam jego szept i wszystko to co usiłowałam skrywać w sobie od tylu lat-powróciło. Nawróciło się z tego ogromnie wykrętego zakrętu-wypadło z jakichkolwiek granic, opuściło je. Wszystkie moje starania poległy. Serce otwarło się na nowo-a mózg?-uległ myślom. Poczułam wszystkie emocje-te głęboko schowane-jak i te, które nie były mi obce.
"To takie cudowne uczucie"-powiedziałam-"dlaczego nie poczułam go wcześniej?"-spytałam samej siebie. A on? Nie zauważył mnie. Nie widział ani, że tam jestem-że stoję, że trwam. Że obok niego stoi ta dziewczyna, która niegdyś była dla niego całym światem. Dla której poświęcał każdą wolną chwilę. Tracił każdy pieniądz i każdą minutę swojego życia. Chował w niej to wszystko na co sobie nie był w stanie pozwolić. Czego nie był w stanie sobie samemu dawać. Kiedyś twierdził, że przetrwają wszystko. Kiedyś oddałby dla niej całe swoje życie, a teraz? A teraz właśnie przeszedł na drugą stronę.
Czuje jak to wszystko znów odchodzi. Czuje jak znów siada obok okna i karmi się gorzkimi jakże parzącymi łzami. Ciężkie powieki, opuchnięta twarz-ona czuje jak to wszystko pstryknęło. Czuje się jak tamtejszego dnia. Dnia w którym zdecydowała się na definitywny koniec.
To takie niepojęte, że ludzie są zdolni do poczucia takich emocji. I nawet gdyby chciała zapomnieć-zawsze będzie pamiętać. Swoich pierwszych razy nigdy się nie zapomina..
Jest ranek-Xies właśnie się obudziła. Otwiera oczy. Jej uśmiech jest bardziej wyrazisty niż kolor czerni. Jej radosne oczy są bardziej rozpromienione niż radosne dziecko oglądające swoją ulubioną bajkę. Jej ciało jest bardziej gotowe niż małżonkowi gotowi na noc poślubną-"Co to było?"zapytała-"Nie wiem"-pogłaskał ją po głowie, pocałował i powiedział-"Śpij, tak słodko wyglądasz kiedy śpisz""-zaśmiała się, ostatni raz popatrzała mu w te jego niebieskie oczy-"Kocham Cię, wiesz?"-"A ja uwielbiam"-Xies położyła głowę na jego nogach, włączyła ich ulubioną piosenkę i oświadczyła, że to koniec. Spojrzała na niego ten ostatni raz-wstała i odeszła, bez słowa.
Już nigdy nie wróci. Nic nigdy nie wróci. Ani emocje, ani wspomnienia, ani On. Ten On-Ten dla którego obietnica podobno jest jak połączenie krwii z dwóch bratnich żył. Już nigdy ich serca nie połączą się w jedność. Już nigdy nie dotkną swoich ciał. Już nigdy nie powiedzą sobie jak bardzo są dla siebie ważni. Już nigdy nie powiedzą, że ich miłość jest tą wieczną i niezniszczalną.
Miesiąc później Xies wraca z zakupów ze swoją mamą. Poukładała wszystko to co zburzyli. Po tym miesiącu w szpitalu psychiatrycznym stworzyła siebie-inną siebie, lepszą. Długo nad sobą pracowała, nad tym wszystkim aby wszystko funkcjonowało a nie nawalało za każdym razem-przy każdym jej oddechu. Wszystko zostało ułożone w porządku, nic nie wskazuje aby to wszystko powróciło. Przechodzą razem na drugą stronę i nie dowierza swoim oczom. Myśli, ze jej wzrok zawodzi kolejny raz-bo podobno ma go zły, nieodpowiedni-nie taki jaki powinien być. Myśli, że może też to wszystko widzi przez te tabletki, którymi była faszerowana podczas swojego pobytu w szpitalu-ale nie. Pociera jedną powiekę-następnie drugą, I widzi dokładnie. Dostrzega go-razem z Nią. Z Nią? Tak-z tą, którą podobno nienawidził. Zawsze mówił, że nigdy do niej nie wróci. Obiecywał jej przekonaniami, które brzmiały jako gdyby były prawdą. Były do niej podobne. No właśnie-podobne. (...)
no więc mam nadzieję, że nie uznacie tego za jakieś "ot takie sobie opowiadanko"-każdy tekst, który piszę-to wszystko siedzi we mnie i mnie napędza-daje mi wenę
a tak poza tym-końcówki zafarbowane, poprzymierzane z O<3 haha aaaa i 18.07 coraz bliżej hihi
a jutro? być może pierwsza przejażdżka "cackiem" mojej mamiczitki-3majcie kciuki! no i rzecz jasna poodwiedzam Wasze blogi, bo teraz zwijam ogarnąć kilka rzeczy-<
KLIK
"(...)że nie musimy udowadniać sobie kto był winny,
czuję to całym ciałem-chcę być silny,
więc chwyć mnie za dłoń!"
Jak ten czas szybko leci-niemożliwe mordki!?
Wiecie co? Dzisiaj przełamię stopień i napiszę Wam tekst, który...zamierzam wykorzystać w mojej książce-którą kiedyś-mam nadzieję-napiszę:)
~Kiedy usłyszałam jego głos oderwałam się od ziemi. Odleciałam od nieba. Nie ma mnie-zniknęłam. Rzeczywistość nieoszlifowanym diamentem. Jestem już po innej stronie-ta strona to raj. Usłyszałam jego szept i wszystko to co usiłowałam skrywać w sobie od tylu lat-powróciło. Nawróciło się z tego ogromnie wykrętego zakrętu-wypadło z jakichkolwiek granic, opuściło je. Wszystkie moje starania poległy. Serce otwarło się na nowo-a mózg?-uległ myślom. Poczułam wszystkie emocje-te głęboko schowane-jak i te, które nie były mi obce.
"To takie cudowne uczucie"-powiedziałam-"dlaczego nie poczułam go wcześniej?"-spytałam samej siebie. A on? Nie zauważył mnie. Nie widział ani, że tam jestem-że stoję, że trwam. Że obok niego stoi ta dziewczyna, która niegdyś była dla niego całym światem. Dla której poświęcał każdą wolną chwilę. Tracił każdy pieniądz i każdą minutę swojego życia. Chował w niej to wszystko na co sobie nie był w stanie pozwolić. Czego nie był w stanie sobie samemu dawać. Kiedyś twierdził, że przetrwają wszystko. Kiedyś oddałby dla niej całe swoje życie, a teraz? A teraz właśnie przeszedł na drugą stronę.
Czuje jak to wszystko znów odchodzi. Czuje jak znów siada obok okna i karmi się gorzkimi jakże parzącymi łzami. Ciężkie powieki, opuchnięta twarz-ona czuje jak to wszystko pstryknęło. Czuje się jak tamtejszego dnia. Dnia w którym zdecydowała się na definitywny koniec.
To takie niepojęte, że ludzie są zdolni do poczucia takich emocji. I nawet gdyby chciała zapomnieć-zawsze będzie pamiętać. Swoich pierwszych razy nigdy się nie zapomina..
Jest ranek-Xies właśnie się obudziła. Otwiera oczy. Jej uśmiech jest bardziej wyrazisty niż kolor czerni. Jej radosne oczy są bardziej rozpromienione niż radosne dziecko oglądające swoją ulubioną bajkę. Jej ciało jest bardziej gotowe niż małżonkowi gotowi na noc poślubną-"Co to było?"zapytała-"Nie wiem"-pogłaskał ją po głowie, pocałował i powiedział-"Śpij, tak słodko wyglądasz kiedy śpisz""-zaśmiała się, ostatni raz popatrzała mu w te jego niebieskie oczy-"Kocham Cię, wiesz?"-"A ja uwielbiam"-Xies położyła głowę na jego nogach, włączyła ich ulubioną piosenkę i oświadczyła, że to koniec. Spojrzała na niego ten ostatni raz-wstała i odeszła, bez słowa.
Już nigdy nie wróci. Nic nigdy nie wróci. Ani emocje, ani wspomnienia, ani On. Ten On-Ten dla którego obietnica podobno jest jak połączenie krwii z dwóch bratnich żył. Już nigdy ich serca nie połączą się w jedność. Już nigdy nie dotkną swoich ciał. Już nigdy nie powiedzą sobie jak bardzo są dla siebie ważni. Już nigdy nie powiedzą, że ich miłość jest tą wieczną i niezniszczalną.
Miesiąc później Xies wraca z zakupów ze swoją mamą. Poukładała wszystko to co zburzyli. Po tym miesiącu w szpitalu psychiatrycznym stworzyła siebie-inną siebie, lepszą. Długo nad sobą pracowała, nad tym wszystkim aby wszystko funkcjonowało a nie nawalało za każdym razem-przy każdym jej oddechu. Wszystko zostało ułożone w porządku, nic nie wskazuje aby to wszystko powróciło. Przechodzą razem na drugą stronę i nie dowierza swoim oczom. Myśli, ze jej wzrok zawodzi kolejny raz-bo podobno ma go zły, nieodpowiedni-nie taki jaki powinien być. Myśli, że może też to wszystko widzi przez te tabletki, którymi była faszerowana podczas swojego pobytu w szpitalu-ale nie. Pociera jedną powiekę-następnie drugą, I widzi dokładnie. Dostrzega go-razem z Nią. Z Nią? Tak-z tą, którą podobno nienawidził. Zawsze mówił, że nigdy do niej nie wróci. Obiecywał jej przekonaniami, które brzmiały jako gdyby były prawdą. Były do niej podobne. No właśnie-podobne. (...)
no więc mam nadzieję, że nie uznacie tego za jakieś "ot takie sobie opowiadanko"-każdy tekst, który piszę-to wszystko siedzi we mnie i mnie napędza-daje mi wenę
a tak poza tym-końcówki zafarbowane, poprzymierzane z O<3 haha aaaa i 18.07 coraz bliżej hihi
a jutro? być może pierwsza przejażdżka "cackiem" mojej mamiczitki-3majcie kciuki! no i rzecz jasna poodwiedzam Wasze blogi, bo teraz zwijam ogarnąć kilka rzeczy-<
KLIK
"(...)że nie musimy udowadniać sobie kto był winny,
czuję to całym ciałem-chcę być silny,
więc chwyć mnie za dłoń!"
czwartek, lipca 11
49.
Cześć mordeczki:-)
Nie wiem jak to możliwe, ale już jutro-piątek!? a ja dodaję pierwszy wpis w tym tygodniu-mimo, iż pisałam, że dodam notkę z serii tych sensownych-dodam-w week-obiecuję!
No więc dzisiaj mam to przedstawienia Wam co w ostatnim czasie(czyt. w poniedziałek i dzisiaj) udało mi się posiąść-jestem z tych perełek zaaaadowolona-większość jest już na obóz z O-18.07<3
a tutaj one:

(na pierwszym zdjęciu pojawia się toner-lagoon blue-farbuję w następnym tygodniu, we wtorek-na moje ombre-pół końcówek-ciekawy jaki będzie efekt!?/ a co do stroju nie jestem przekonana/ spodenki, które widzicie-są to moje pierwsze jeansowe spodenki w życiu haha:>)
Klem-obiecała sobie, że przypałęta się do bibliotekii i wypożyczy książki-zatem tutaj zdjęcie:

są to książki warte polecenia-inteligentne, psychologiczne a zarazem ciekawe-dzisiaj przenoszę się ze środkowej na granatową-bo do środkowej muszę "otworzyć mózg i duszę" haha:-)
a tutaj mordki:

a na koniec-Daffciok:

ja tymczasem zwijam poćwiczyć-jutro planuję wybrać się na spotkanie klasowe(<3) no a potem z T:>
KLIK
udanych wakacji! 5!
Nie wiem jak to możliwe, ale już jutro-piątek!? a ja dodaję pierwszy wpis w tym tygodniu-mimo, iż pisałam, że dodam notkę z serii tych sensownych-dodam-w week-obiecuję!
No więc dzisiaj mam to przedstawienia Wam co w ostatnim czasie(czyt. w poniedziałek i dzisiaj) udało mi się posiąść-jestem z tych perełek zaaaadowolona-większość jest już na obóz z O-18.07<3
a tutaj one:
Klem-obiecała sobie, że przypałęta się do bibliotekii i wypożyczy książki-zatem tutaj zdjęcie:
są to książki warte polecenia-inteligentne, psychologiczne a zarazem ciekawe-dzisiaj przenoszę się ze środkowej na granatową-bo do środkowej muszę "otworzyć mózg i duszę" haha:-)
a tutaj mordki:
a na koniec-Daffciok:
ja tymczasem zwijam poćwiczyć-jutro planuję wybrać się na spotkanie klasowe(<3) no a potem z T:>
KLIK
udanych wakacji! 5!
Subskrybuj:
Posty (Atom)









